Dokładnie więc miałem rację - nie ruskie strony, a oryginalne skany Havoca z papierowej publikacji.
Niestety nic to nie zmienia w sensie praw autorskich, można publikować bez zgody fragmenty w formie prezentacji, a tu przez chwile pojawiło się.... za dużo

W tej publikacji jest wyraźnie napisane - kopiowanie lub powielanie w jakiejkolwiek formie - zabronione bez zgody autora.
Dzięki za zrozumienie.